bakulik bakulik online — Strona prywatna Łukasza Bakuły

przejdź do treści

Działy

Teksty

Kabaret

Pseudokibice

Między nami, po stadionach,
pojedynczo i grupami
snują się pseudokibice
z bejzbolami.

I z nożami, z siekierami,
z łańcuchami, z petardami…
Itp., itd., itp., itd., itd.

Głowy mają ogolone,
szyje w szalik otulone,
blizny mają zeszłoroczne,
miny mroczne.

Taki meczem się nie zajmie
tylko myśli, kogo walnie.
Itp., itd., itp., itd., itd.

Gnieżdżą się gdzieś na „Żylecie”,
mają każdy po bilecie,
lecz nie dla nich wynik meczu,
gdy krzesełka z trybun lecą.

Dla nich tylko bal i ubaw
kiedy bójka, gdy rozróba…
Itp., itd., itd.

Tylko czasem na ulicy
z glana jakiś pseudokibic,
albo pałą od policji,
w nos oberwie…

Wtem wzrok cały zajdzie mgłą,
zaciśnięte pięści drżą…

Potem tylko suki wycie
i w areszcie twarde prycze…
Itp., itd., itd.

Wymęczeni, przykurzeni,
ze zwycięstwem już w kieszeni,
odjeżdżają pociągami,
z potłuczonymi szybami.

Ci, co wpadli, koniec końcem,
wyjdą pewnie przed miesiącem…
Itp., itd., itd.

2001

Komentarze

Brak komentarzy Dodaj komentarz

Twój komentarz